Czasami musimy przestać analizować przeszłość, przestać planować przyszłość, przestać zastanawiać się co tak naprawdę czujemy, przestać decydować rozumem co chce czuć serce. Czasem musimy po prostu powiedzieć sobie 'niech się dzieje co chce' i iść dalej.
Pamiętam, jakby te wszystkie chwile zdarzyły się dopiero wczoraj. Nadal nie mogę uwierzyć, że minął już ponad rok, odkąd zaczęłam nowy rozdział w moim życiu. Nowy, dlatego, że straciłam najważniejsze osoby w moim życiu. Straciłam rodziców - jedynych przyjaciół, którzy byli ze mną na dobre i na złe. Długo nie mogłam się pogodzić z ich śmiercią, czułam wielką pustkę. Wiecie jakie to uczucie, gdy dowiadujecie się, że straciliście kogoś bliskiego i nawet nie zdążyliście się z nim pożegnać? Na mnie ten ciężar spadł podwójnie w tym samym czasie.
Nie mam żadnej innej rodziny, więc byłam zmuszona przez jakiś czas pomieszkać ze wspólnikiem taty. A przez jakiś czas, ponieważ Jada i Will załatwiali papiery, dzięki którym mogłam z nimi zamieszkać. Tak, tak, dobrze myślicie, chodzi o tę sławną rodzinę Smith. Przyjaciele rodziców, o których nie wiedziałam. Z Polski przeniosłam się do USA. W głębi duszy cieszyłam się, ale nie umiałam tego pokazać.
Pierwszy uśmiech od śmierci rodziców. Nigdy nie zapomnę co się wtedy wydarzyło. Do Jaden'a przejechał Justin Bieber. Justin, którego wprost ubóstwiałam, który nieświadomie pomógł mi przetrwać wszystkie trudne chwile. Nie zapomnę zdziwionych min rodzinki Smith'ów, jak zobaczyli mnie uśmiechniętą. Oni na różne sposoby próbowali sprawić, żebym była szczęśliwa i radosna, a wystarczyło, że Justin odwiedził przyjaciela. Czy to nie głupie, że tak zareagowałam, gdy go zobaczyłam? Może głupie, ale dzięki temu otworzyłam się i zaczęłam cieszyć się z życia. Zaprzyjaźniliśmy się z Justinem. Kiedy tylko był w Los Angeles, spędzaliśmy razem czas. Zwierzaliśmy się sobie i pocieszaliśmy się, jak to przyjaciele. Jednak ja zaczęłam czuć coś więcej. To uczucie mnie do końca nie uszczęśliwiło, bo wiedziałam, że Justin jest szczęśliwy z Seleną. Ale dla mnie liczyło się już tylko jego szczęście, moje poszło w odstawkę. Nieraz nocami płakałam, bo wiedziałam, że nie mi jest dane z nim być. Ludzie mówią, że jeśli kogoś kochasz, to pozwól mu odejść. W pewnym sensie tak zrobiłam. Dałam sobie spokój, ale moje serce cierpiało jeszcze bardziej.
Przyłapałam Selenę, jak zdradzała Justina. Nie wiem, jak mogła mu to zrobić. Postanowiłam, że nie powiem o tym Justinowi, ponieważ nie zniosę jego cierpienia i tego jak się załamuje. Postanowiłam milczeć, bo nie chcę go stracić. Wiem tylko, że tak czy siak, on mi tego nie wybaczy.
Zaprzyjaźniłam się także z Ryan'em, Chaz'em i rodzeństwem Beadles. To świetni ludzie. Zawsze uśmiechnięci, pełni życia i energii. Podziwiam ich za to, bo ja nie zawsze tak potrafię.
W międzyczasie potajemnie zajmowałam się muzyką. Pisałam piosenki, komponowałam muzykę, nagrywałam utwory. Udało mi się nawet namówić do współpracy Usher'a, Calvin'a Harris'a, Sean'a Paul'a czy 50.cent'a. Poprosiłam o dyskrecję i dotrzymali słowa. Nikt, dosłownie nikt poza nimi, nie wiedział, że to ja. Piosenki słyszał cały świat, ale nikt nie wiedział, kto wystąpił z artystami w duecie. W radiach można teraz usłyszeć "We found love", "Got 2 luv u" i "Right there". Moi przyjaciele mają bzika ma ich punkcie, a ja udaję obojętną. Możecie się teraz zastanawiać dlaczego nie chcę się 'ujawnić'. Otóż nie chcę, żeby wszyscy myśleli, że chcę się wybić dzięki Justin'owi, Jaden'owi czy dzięki komukolwiek innemu. Poza tym, nie muszę ciągle użerać się z paparazzi. Wystarczy mi, że czasem mnie nękają ze względu na to, kogo znam. Dlatego mam taki swój 'mały' sekret.
Jutro przeprowadzam się z LA do Atlanty. Odziedziczyłam tam dom, a raczej willę, po śmierci mamy i taty. Najpierw musiałam mieszkać z Jadą i Willem, nie dlatego, że byłam niepełnoletnia, tylko dlatego, że rodzice, poprosili ich o zajęcie się mną w razie, gdyby im się coś stało. To tak, jakby przewidzieli, że coś się stanie. Często o tym myślałam, ale nie wpadłam na żaden pomysł z tym związany. Od ponad roku mieszkam z rodziną Smith.
A jutro przeprowadzam się do domu, w którym będę czuła duchową obecność rodziców.
**********
I jak, może być?
Proszę o Wasze opinie. :*
wow jest świetny !! Naprawdę kurde super piszesz ciekawie i wg ! tylko daj większą czcionkę !!! serio serio
OdpowiedzUsuń